organizacja warsztaty-fotograficzne.org wydarzenia kulturalne

święto we wsi, czyli nowa strona warsztatowa…

Skomentuj

Uważni czytelnicy warsztatowego bloga – zakładam, że jest to liczba oscylująca w okolicy dziesięciu osób zazwyczaj blisko związanych z autorami poszczególnych tekstów – zauważyli pewnie blogowe istnienie historii niedokończonych. Ot na przykład historia warsztatów fotograficznych od czasów najdalszych załamała nam się na wieku dwudziestym…

prace wstępne

Jak widać na załączonym obrazku prace wstępne były kiedyś mocno wstępne (fot: Stefan Rychły)

Oczywiście należy się spodziewać, może nie tyle dokończenia historii warsztatów, co zaprezentowanej na blogu jej kontynuacji (tzw. „kontynuacji dalej”), nie mniej właśnie zauważyłem, że pewien aspekt działalności warsztatów fotograficznych również wymagałby opracowania naukowego – historycznego.

prace zaawansowane bardziej

Po pewnym czasie projektanci odkryli zbawienny wpływ kleju na trwałość projektu (fot: Stefan Rychły)

Tym aspektem są odwieczne nasze potyczki z projektami warsztatowych stron internetowych. Nie ukrywam, że zawsze były one oczkiem w głowie prowadzących, którzy mając na celu dobro całego świata nieprzesadnie starali się zarzucać świat ten kolejnymi internetowymi tonami wiadomości i fotografii. Zazwyczaj spotykało się to z niezrozumieniem u co mniej świadomych użytkowników internetu żądających opasłych kilogramów internetowych wiadomości, tłuściutkich pulpetów wiedzy o tym co, kiedy, no i za ile. Unikaliśmy tego jak ognia zakładając, że wszystko i tak jest jasne i wszyscy wszystko o naszych zajęciach warsztatowych wiedzą. Jeden z niezrealizowanych projektów zakładał nawet brak jakichkolwiek informacji na stronie. Chodziło w zasadzie o to, by na niej po prostu nic nie było. Nawet adresu. Projekt ten jednak uznaliśmy za zbyt nowatorski i jako taki ryzykowny.

projekt wstępny

O, właśnie tutaj widać wpływ kleju na trwałość projektu… (Fot: Stefan Rychły)

kleju było jednak za mało

…a tutaj widać wpływ zbytnich oszczędności w dozowaniu kleju. (Fot: Stefan Rychły)

No dobra ale ja tu piszę ente zdanie o stronach warsztatowych a tak naprawdę chodzi o to by się pochwalić i tyle. Pochwalić premierą internetową (no bo jakąż by inną) nowej odsłony naszego hmm… „serwisu”. Tak jak jakiś czas temu szumnie zapowiedzieliśmy na Najpopularniejszym Słupie Ogłoszeniowym Świata (o mordzie niebieskiej), że ruszyły prace nad nową odsłoną strony www. Nożyczki były narzędziem podstawowym kreacji estetycznej, zaś klej miał łączyć nas z internetem. Wszystko to poparte kolorowymi karteczkami które pożyczyliśmy z przedszkola. Niestety, technokraci z szeroko pojętej branży IT uznali, że klej nie jest najlepszym medium łączącym w internecie i zaproponowali rozwiązania inne. Niestety nie do końca zrozumieliśmy jakie.

stanowisko pracy się rozrosło

Niestety stanowisko pracy rozrastało się dość szybko. Dobrze, w sumie, że strona już jest, bo inaczej trzeba by na jej potrzeby wybudować halę produkcyjną… (Fot. Stefan Rychły)

Perturbacje te jednak nie załamały naszej wiary w nadprzyrodzoną moc kleju roślinnego w tubie i w końcu rzutem na taśmę przed kolejną edycją roku warsztatowego teraz śpieszymy donieść, że prace te w zasadzie dobiegły końca – strona jest gotowa… To znaczy jeszcze nie do końca gotowa, bo parę niespodzianek mamy jeszcze w zanadrzu ale tymi będziemy was zaskakiwać w najlepszym po temu czasie…a niektórzy w międzyczasie...

Niektórzy w międzyczasie w ogóle ale to w ogóle nie interesowali się wycinaniem strony warsztatowej… (Fot. Stefan Rychły)

Nie mniej już teraz możecie się z niej dowiedzieć jaki wpływ na rozwój fotografii studyjnej mieli Grecy, jakie perturbacje komunikacyjne musieliśmy rozwiązać, by warsztatowicze mogli spokojnie dotrzeć na zajęcia, dlaczego wazy z czasu dynastii Ming nie są jednak światłoczułe oraz jaki pakiet dokumentów oraz w ilu kopiach należy przygotować by zapisać się na warsztaty fotograficzne.

w ciemni jest ciemno

Prawie funkcjonalna ciemnia www (Fot: Stefan Rychły)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Podziel się tym wpisemShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

Autor:

Fotograf, który studiował filozofię i inne duperele. W jego pracach jedną z głównych ról odgrywa architektura i zbite szyby. Nie gardzi również zardzewiałymi rynnami, ale i człowieka w kapeluszu uświadczysz tudzież. Jego fotografie prezentowane były, są i może będą m.in. Tu, Tam oraz Gdzie indziej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *